Ostatnio miałam mało czasu na gotowanie. Dużo się działo (i dzieje nadal), całe dnie zajmują mi liczne przygotowania i organizacje. Bieganina i natłok zadań. Dlatego gotowałam albo szybko, albo łatwo. Wymyśliłam przy tym kilka ciekawych dań, a oto pierwsze z nich.
Zainspirowana kuchnią bliskiego wschodu, postanowiłam użyć bardzo popularnego tam bakłażana. By było egzotycznie i sycąco, połączyłam go z orzeszkami i awokado oraz przyprawiłam na kwaśno. Całość na talerzu prezentuje się fantastycznie - kolorowo i radośnie. Danie jest niezwykle proste a jednocześnie efektowne. Można je podawać zarówno na ciepło jak i na zimno - wystarczy dodać sałatę by mieć pięknie prezentującą się sałatkę.
Odkąd jadam mniej słodyczy, zmieniło mi się odczuwanie smaku słodkiego. Wyczuwam go coraz silniej w warzywach, orzechach, nasionach czy zbożach. Na przykład orzeszki arachidowe moim zdaniem są naprawdę słodkie. Nawet te solone. Podobnie awocado - choć często je się je z solą, to moim zdaniem doskonale komponuje się z różnymi koktailami owocowymi, a smakowego podobieństwa szukałabym raczej bliżej owoców takich jak banan, niż warzyw. Uprzedzając nieporozumienia - w żadnym wypadku nie uważam, że awokado smakuje jak banan, ale jak dla mnie coś je łączy - może ze względu na ich aksamitny smak na języku?
Tak więc zapraszam na słodko-kwaśnego bakłażana z awokado :)